Salmonella - dlaczego rośnie liczba zakażeń tą bakterią?

Salmonella może wywołać bóle brzucha, gorączkę i biegunkę. Jak ją rozpoznać?
/ 05.06.2018 15:41

Kathy Freston: Salmonella - czy powinniśmy bać się tej bakterii?

Dr Michael Greger:  Salmonella zabija więcej Amerykanów niż wszelkie inne przenoszące się przez żywność choroby. Każdego roku w USA pojawia się epidemia przenoszonych na jajkach zatruć pokarmowych. Do dziś ponad 100 000 Amerykanów rocznie choruje, zarażając się salmonellą znajdującą się na jajkach.

Czy obecnie mamy więcej przypadków salmonelli niż 25 czy 50 lat temu? Jeśli tak, to dlaczego?

Był czas, gdy nasi dziadkowie mogli pić ajerkoniak, a dzieci mogły jeść surowe ciasto podczas wypiekania ciastek bez strachu, że dołączą do tysięcy Amerykanów leczonych na salmonellę. Przed uprzemysłowieniem produkcji jaj, salmonella zarażała tylko kilkuset Amerykanów rocznie, a bakterię salmonella enteritidis trudno było znaleźć na jajkach. Jednakże od początku XXI wieku zakażone salmonellą enteritidis jaja zarażały w przybliżeniu 182 000 Amerykanów rocznie.

Jest wiele działań przemysłowych, które przyczyniają się do alarmującego wzrostu zachorowań na tę chorobę. Większość jajek pochodzi od kur trzymanych w klatkach produkcyjnych, małych, jałowych drucianych boksach, które dają tym zwierzętom w ciągu całego ich życia o długości od jednego roku do dwóch lat mniej przestrzeni życiowej niż pojedyncza kartka papieru listowego. Ogromna ilość zakażonego kału, jaka gromadzi się w takim pomieszczeniu przyśpiesza rozwój infekcji.

Metody stosowane w hodowli przemysłowej prowadzą również do rozpowszechniania się salmonelli na całym świecie. Podobnie jak karmienie zwierząt martwymi zwierzętami zapoczątkowało chorobę szalonych krów, ta sama praktyka skutkuje globalnym rozprzestrzenianiem się salmonelli. Gdy produkcja jaj zanika, kury są mielone, mieszane z karmą, po czym skarmiane innym kurom. Ponad połowa przebadanych przez FDA próbek drobiowej karmy przemysłowej zawierała odpady pochodzące z rzeźni i była skażona salmonellą. Badacze z CDC przewidują, że ponad 1 000 000 przypadków zatrucia salmonellą wśród Amerykanów może być bezpośrednio powiązany z karmą zawierającą zwierzęce produkty odpadowe.

Zobacz także: Co musimy wiedzieć o salmonellozie?

Co się dzieje, gdy salmonella dostaje się do organizmu?

W ciągu dwunastu do siedemdziesięciu dwóch godzin od infekcji może wystąpić gorączka, biegunka i skurcze brzucha. Jeśli chory ma szczęście, kończy się to po tygodniu. Jeżeli nie, bakterie mogą przebić się przez ścianki jelit i zainfekować układ krwionośny, rozsiewając się po drodze na różne organy, w tym serce, kości i mózg.

Czy są jakieś długotrwałe konsekwencje tego zakażenia?

Infekcja salmonelli może sprawić, że jeden omlet na śniadanie wywoła długotrwały zespół jelita nadwrażliwego oraz reaktywne zapalenie stawów, które może przerodzić się w trwający przez resztę życia stan napuchniętych bolesnych stawów. Dzieje się tak dlatego, gdyż bakteria atakuje jajniki kur. Tak więc jaja zainfekowanych ptaków mogą zawierać salmonellę. Według badań finansowanych przez amerykańską komisję badającą jajka, salmonella może przetrwać proces smażenia jajka sadzonego, jajka smażonego obustronnie oraz jajecznicy.

Czy mięso i jaja pochodzące z produkcji wolnowybiegowej są bardziej bezpieczne?

Są dowody, że jajka kur, które nie są trzymane w klatkach stanowią mniejsze niebezpieczeństwo. W największych badaniach tego typu (przeanalizowano ponad 30 000 próbek pobranych z ponad 5000 przedsiębiorstw w ponad 20 krajach Europy) kurniki bezklatkowe miały o około 40% niższe prawdopodobieństwo pojawienia się szczepu salmonelli związanego z produkcją jaj.

Czy możemy zarazić się salmonellą przez dotknięcie czegoś nieczystego?

Oczywiście, prawdę mówiąc do zakażenia potrzebne jest jedynie 20 bakterii salmonelli, a jedno jajko może mieć ich setki. Ważne jest, by zrozumieć skąd wydobywa się u ptaka jajko. Wychodzi ono z otworu, który jest rodzajem mięśnia pełniącego u kury funkcję pochwy oraz odbytnicy, co tłumaczy poziom zanieczyszczenia kałem, który można znaleźć na jajku.

Warto wiedzieć: Czym są salmonellozy?

Czy salmonellą można się zarazić od innej osoby?

Przenoszenie salmonelli z osoby na osobę zachodzi wtedy, gdy odchody zarażonej osoby, nie zmyte z jej dłoni, zanieczyszczą żywność podczas gotowania lub bezpośrednio zetkną się z inną osobą.

Kto jest najbardziej narażony na chorobę?

Ponad połowa wszystkich udokumentowanych infekcji salmonellą pojawia się u dzieci, które są szczególnie podatne na różne powikłania. Osoby starsze z upośledzonym układem odpornościowym są również w grupie ryzyka. Niestety w USA, niektóre szczepy salmonelli stają się niebezpiecznie odporne na sześć głównych grup antybiotykowych, co spowodowane jest głównie nieodpowiedzialnymi praktykami stosowanymi w gospodarstwach przemysłowych. Corocznie skarmiają one zwierzętom miliony kilogramów antybiotyków, które traktują jako wsparcie w walce ze stresującymi warunkami intensywnego systemu hodowli. To sprawia, że każdy jest w niebezpieczeństwie.

W jaki sposób zabezpieczyć się przed tymi groźnymi patogenami i bakteriami?

W ciągu ostatnich kilku dekad, nowe odzwierzęce choroby zakaźne, ujawniły się na bezprecedensową skalę. Według Światowej Organizacji Zdrowia, kluczowym czynnikiem jest wzrost światowego zapotrzebowania na białko zwierzęce.

Świńska grypa nie jest jedyną śmiertelną ludzką chorobą, która ma związek z rolniczą produkcją przemysłową. Praktyki stosowane w przemyśle mięsnym sprawiły, że naturalnie roślinożerne zwierzęta, czyli krowy i owce, zmieniono na mięsożerne oraz zmuszono do kanibalizmu poprzez karmienie ich odpadkami pochodzącymi z rzeźni, krwią i odchodami. Zwierzętom, które były zbyt chore, by chodzić, podawano ludzkie środki uspokajające. Stąd na świecie pojawiła się choroba szalonych krów.

W 2005 roku wybuchła epidemia najbardziej śmiercionośnego patogenu o nazwie streptococcus suis, powodującego zapalenie opon mózgowych i głuchotę u ludzi, którzy zajmowali się zakażonymi produktami wieprzowymi. Eksperci winią za to przemysł hodowlany. Tuczarnie wieprzowe w Malezji stały się źródłem wirusa Nipah, jednego z najbardziej śmiertelnych ludzkich patogenów. Powoduje on zaraźliwą chorobę układu oddechowego, której efektem są nawracające infekcje mózgu. Wirus zabija 40% zarażonych osób. Winą za jego pojawienie obarcza się przemysłowe gospodarstwa rolne.

Każdego roku przemysł wieprzowy w USA skarmia świniom miliony kilogramów ludzkich antybiotyków, po to, by wspierać hodowlę w stresującym i niehigienicznym środowisku. Obecnie pojawiły się odporne na wiele różnorodnych leków bakterie, a lekarzom po prostu kończą się skuteczne antybiotyki. Główny lekarz narodowy Wielkiej Brytanii w raporcie z 2009 roku stwierdził: „Każde nieodpowiednie użycie antybiotyku w rolnictwie jest gwarancją potencjalnej śmierci przyszłych pacjentów”.

Podsumowując, musimy skończyć z ryzykownymi praktykami, takimi jak wyjątkowe stłoczenie – ciążowe kraty i masowe klatki dla drobiu – oraz nieuzasadnione podawanie antybiotyków. Powinniśmy pójść za radą Amerykańskiego Związku Zdrowia Publicznego i powstrzymać gospodarstwa przemysłowe, a w końcu całkowicie je wyeliminować.

Polecamy:
E. coli – dlaczego ta bakteria jest tak niebezpieczna?
Jak długo można być nosicielem salmonelli?

Rozmowa jest fragmentem książki "Weganizm" Kathy Freston (Studio Astropsychologii, 2012). Publikacja za zgodą wydawcy. Tytuł i lid pochodzą od redakcji.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA